Strona:Wolter - Powiastki filozoficzne 01.djvu/273

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


dał, musi bezwarunkowo posiadać ściśle dwadzieścia jeden milionów sześćset tysięcy razy większy obwód, niż nasza mała ziemia. Nic prostszego i bardziej pospolitego w naturze. Państwa niektórych mocarzy Niemiec lub Włoch, które można obejść w ciągu pół godziny, w porównaniu z cesarstwem tureckiem, moskiewskiem lub chińskiem są jedynie bardzo słabym obrazem zdumiewających różnic, jakie natura stworzyła między istotami.
Skoro postać Jego Ekscelencyi posiadała wzmiankowaną przezemnie wysokość, wszyscy rzeźbiarze i malarze zgodzą się bez trudności, że mógł on mieć w pasie jakie pięćdziesiąt tysięcy stóp obwodu; co stanowi proporcyę nader przyzwoitą. Ponieważ długość nosa wynosiła trzecią część pięknej twarzy, twarz zaś stanowiła siódmą część wzrostu pięknego ciała, trzeba się zgodzić, że nos Syryjczyka liczył sześć tysięcy trzysta trzydzieści trzy stóp królewskich z ułamkiem; co było do udowodnienia.

Co do umysłu, jest to jeden z najbardziej oświeconych jakie znałem; wie mnóstwo rzeczy; wynalazł też sam niejedno. Nie miał jeszcze dwustupięćdziesięciu lat i studyował, wedle zwyczaju, w najsłynniejszem kolegium jezuickiem swej planety, kiedy, siłą swego umysłu, odgadł więcej niż pięćdziesiąt twierdzeń Euklida, czyli o ośmnaście więcej niż Błażej Paskal[1], który, rozwiązawszy ich, wśród zabawy, trzydzieści dwa, został później dość średnim geometrą a bardzo lichym metafizykiem. Mając około czterystu pięćdziesięciu lat, na schyłku dziecięctwa, ba-

  1. Duch żarliwości religiinej jaki przenikał osobę i pisma Pascala, czynił go Wolterowi szczególnie antypatycznym.