Strona:Wolter - Powiastki filozoficzne 01.djvu/240

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


lana, uwielbił Opatrzność i poddał się jej. Z wysokości anioł krzyknął jeszcze: „Udaj się do Babilonu“.


XXI. Zagadki.

Zadig, oszołomiony jak człowiek w pobliżu którego uderzył grom, szedł na oślep przed siebie. Przybył do Babilonu w dniu, w którym zapaśnicy zgromadzili się w przedsionku pałacu, aby wyłożyć zagadki i odpowiedzieć na pytania wielkiego maga. Wszyscy rycerze stawili się, z wyjątkiem zielonej zbroi. Z chwilą gdy Zadig pojawił się w mieście, lud skupił się dokoła niego; oczy nie mogły się nasycić jego widokiem, usta błogosławieństwy, serca życzeniem mu władztwa. Na jego widok, Zawistny zadrżał i odwrócił się. Lud zaniósł Zadiga na samo miejsce zebrania. Królowa, której doniesiono o jego przybyciu, przechodziła nieopisane wzruszenia, wahające się pomiędzy obawą a nadzieją: niepokój pożerał ją; nie mogła zrozumieć, ani dlaczego Zadig jest bez zbroi, ani w jaki sposób Itobad nosi barwy białe. Szmer rozległ się na widok Zadiga. Wszyscy spoglądali nań w zdumieniu i zachwycie; ale, wedle uchwały, jedynie rycerze, którzy walczyli w zapasach, mieli prawo jawić się tutaj.
„Walczyłem i ja, rzekł; ale inny nosi dziś moją zbroję; otóż, zanim mi to będzie wolno udowodnić, proszę abym mógł stanąć z drugimi do rozwiązania zagadek“. Poddano rzecz pod głosowanie: pamięć