Strona:Walery Eljasz-Radzikowski - Wspomnienie o schroniskach nad Morskiem Okiem.djvu/4

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    gruntem nad Morskiem Okiem, bo przy regulowaniu serwitutów górne obszary oddano góralom, dolne z lasem porządnym zostały przy dworze.
    Na stokach Żabiego austryaccy urzędnicy nie przeprowadzili regulacyi serwitutów, opierając się na sporności obszaru i przez to dopiero teraz po wyroku sądu rozjemczego nastąpi wyrównanie służebności między dziedzicem dóbr Zakopiańskich a góralami z Białki i Brzegów.
    Tymczasem wzmagała się ilość podróżników po Tatrach, a do Morskiego Oka ściągać poczęły gromady gości; brak tamże jakiegokolwiek schroniska nawet w dzień przed burzą i ulewą przynosił wstyd dzielnicy Polski pozostającej pod rządem austryackim, że tu nie poczuwał się nikt do postawienia nawet drewnianej szopy na użytek publiczny.
    W r. 1873 rozeszła się wieść po Zakopanem w lecie o założeniu na węgierskiej stronie Tatr stowarzyszenia na wzór alpejskich klubów, biorącego sobie za zadanie ułatwianie turystom pobytu w Tatrach. Bawił wtedy w Zakopanem Szalay, właściciel Szczawnicy, zaproszony przez bar. L. Eichborna, posiadacza dóbr Zakopiańskich. Ku tegoż uczczeniu w zwierzyńcu przy drodze do Kuźnic znaleźli się zaproszeni: X. Stolarczyk, proboszcz miejscowy, słynny lekarz prof. Chałubiński z Warszawy, Dr. Lutostański lekarz z Krakowa i Feliks Pławicki, wysłużony kapitan wojsk austryackich ze Lwowa. Wśród rozmowy nasunęła się wiadomość o powstaniu Towarzystwa Karpackiego węgierskiego na Spiżu, o narzekaniach na brak schroniska przy Morskiem Oku i wyłoniła się wśród zebranych myśl założenia Tow. Tatrzańskiego dla polskiej strony Tatr. Adwokat Biesiadecki, bawiący wówczas w Zakopanem z udziałem piszącego, podjął się nakreślenia statutu, a Pławicki przedłożenia tegoż do zatwierdzenia rządowi.
    Nie miejsce tu do pisania historyi Tow. Tatrzańskiego, które w samym zawiązku kręte przeszło koleje, nim stanęło na właściwym gruncie. Z nadmiaru lojalności nie odważono się go nawet nazwać polskiem, tylko galicyjskiem stowarzyszeniem.
    Pierwszym czynem wydziału Tow. Tatrzańskiego było zbudowanie schroniska nad Morskiem Okiem. Stanęło ono w roku 1874 na miejscu pierwotnego budynku na wyniosłej grobli z północnej strony jeziora. Poświęcenie tegoż odbyło się uroczyście