Strona:Władysław Tarnowski - Krople czary - cz. I i II.djvu/179

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


korzystając z prawa objawienia potrzeb kraju, jako jedyna jeszcze dziś przedstawicielka jego, składa przed tronem W. C. Mości uroczyste oświadczenie swych uczuć i pragnień. Po raz pierwszy podnieśliśmy głos do W. C. Mości, prosząc o wyzwolenie włościan. Prośba nasza znalazła uznanie, i na słowo twoje N. Panie, spadły wiekowe więzy. Równouprawnienie wszystkich stanów i wyznań, wolność sumienia, instytucye na duchu i tradycyj narodowéj oparte, oto główne warunki każdej budowy społecznéj, to konieczne następstwa wielkiego dzieła. Im smutniejszy jest obecny stan kraju, im bardziej zapomniane są wszelkie potrzeby z ducha narodowego płynące, tém więcéj umysły zwracają się ku przeszłości. I: „w przyłączeniu do Polski jedyne żądanie nasze! Wyznanie jego, niech będzie aktem uszanowania dla W. C. Mości. Monarcha, który stał się wyrazem (?) woli Bożej w wyzwoleniu ludu, nie może jéj nieuznać w głosie nieszczęśliwego narodu . . . . .

26 Listopada 1863.
(Następują podpisy).

{{---}

Nota C.

Na obywatelstwie galicyjskiem w tej chwili ciężą najważniejsze i najsurowsze powinności. Cokolwiek późniéj stanie się i stać może, Galicya dziś najmniej zniszczona, najmniéj skompromitowana, a najwięcej, chociaż ściśnionej, mająca wolności, jest obecnie jedynem polem dla roztropnéj i wytrwałéj organizacyi myśli i sił całego narodu, któraby solidarnie i miłościwie związana, pojednała raz na zawsze ludność polsko-ruską, wykazała jéj skutki tego, przypuszczalne w przyszłości: pojednała raz nieszczęśliwe odłamy kast, których w obec ludzi dobréj woli być niepowinno – a całą