Strona:Władysław Orkan - Z tej smutnej ziemi.pdf/78

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    TY PÓJDZIESZ ZE MNĄ!

    ...Gdzie zwrócę swe kroki,
    Czy w dal obłędną i w nieznane mroki,
    Czy na pustynne oceanów brzegi,
    Czy na skostniałe wieczną zimą śniegi,
    Czy w kraje, kędy nie zachodzi słońce —
    Wszędzie! Na wieczność i na świata końce
    Ty pójdziesz ze mną... Droga! pójdziesz wszędzie!
    Na dolę jasną i niedolę ciemną...
    A gdy Cię moja prośba nie zdobędzie,
    To ci rozkażę — i musisz pójść ze mną!
    Wszakżeś mi sama, Ty gołąbko biała,
    Nad sobą wieczne panowanie dała.
    O święta moja! Idźmy razem!
    Zespólmy drogie sobie dusze
    I bądźmy jednym ich wyrazem!
    Wiesz, że przy Tobie odżyć muszę,
    Muszę tajemne stłumić dreszcze,
    Odegnać duszne niepokoje,
    Bo mię czekają długie jeszcze
    Płomienne boje...
    A gdy z nadmiaru nieludzkich uderzeń,
    Lecących z siłą i ogniem błyskawic,
    Zapomnę przysiąg i płomiennych wierzeń
    I opuszczony ujrzę się wśród mgławic —