Strona:Urke Nachalnik - Żywe grobowce.djvu/102

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Dużo bandytów rekrutuje się też z bezrobotnych. Pracy niema, ukraść nie wie jak — to jest fach, który trzeba dobrze umieć. Żołądek wkłada mu do ręki broń, — a w braku broni nóż, palkę, lub zwyczajny kij. Zresztą czy trzeba wiek kich narzędzi do zabicia człowieka? Rezultat jest ten sam: wieczne więzienie jak w banku.
Kategorja czwarta — to ofiary losu. Przypadkowe zabójstwo, nieszczęśliwa miłość, podłość ludzka i tym podobne. Ci są w więzieniu najnieszczęśliwsi z nieszczęśliwych. Chodzą po celach cicho, jak cienie. Rzadko kiedy z kategorji czwartej wychodzi się na wolność. Gruźlica powiększa karę, wymierzoną przez sprawiedliwość ludzką; nieporadność w więzieniu również przyczynia się do prędszej śmierci tych ofiar.
Wszystkie te kategorje, z wyjątkiem czwartej, trzymają się w więzieniu razem. Wspomagają się nawzajem, gardząc innemi kategorjami. W razie napadu na kogoś ze swojej kategorji, wszyscy stawiają opór, nie dopuszczając do krzywdy współtowarzysza.
W każdej celi ogólnej ze wszystkich wymienionych powyżej kategoryj jest po kilku przedstawicieli. Partja, która liczy więcej członków, trzyma wszystkich innych krótko; stąd powstają bójki i awantury.
W tej celi, do której wsadzono mnie z Szoferem, większość — niemal cała cela — zaliczała się do kategorji trzeciej, albo raczej do zupełnie nowej kategorji „pogromców“. Kasiarz, ja i Szofer, byliśmy tu „mniejszością narodową“, dlatego, gdy kasiarz chciał się zabawić w detektywa, pobito go i nawet doprowadzono do tego, że został zabrany z celi. Kasiarz, jak się przekonałem, był zupełnie neiwinny. Głównym atamanem był tu właśnie ów góral-olbrzym.

XVII.

Rano, gdy dozorca przyszedł na odział, dopytywał się jeszcze, co to za hałas był w nocy. Cała sala powtórzyła to samo, że kasiarz chciał... i t. d. Dozorca oddziałowy spisał odpowiedni raport. Sprawiedliwości stało się zadość. Nie-