Strona:Tytus Czyżewski - Lajkonik w chmurach.djvu/44

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


PASTORAŁKA
(PROLOG).

Ponad góry, nad doliny,
ponad lasy, nad polany,
cztery gwiazdy zaświeciły,
dwa miesiączki się zatliły,
rzeki płyną dolinami,
jako węże zboczeniami
chmury pędzą pod wierchami,
jako owce kierdelami,
w jedlach ptacy se gwizdają,
w lasach zwierze się zwabiają,
tam w dolinie w szałasy
ludzie się zwołują,
tam pod wierchem, pod lasem,
owce się zbekują,
tam w dolinach muzyki
na drumli, na kozicach,
tam w przysiedlach kuliki
w ciasnych stancjach, izbicach.
Cosi się tam sposobi,
cosik się ma ku sobie.
— — — — — — — — — —

OBIEŻYŚWIAT.

A co tak brzęczy, czy to wesele.
jak klucze na obręczy, jak organ w kościele?

JASICA.

A dyć się to muzyki mają k’Betleem.
a dyć się to drużbowie pasą weselem,
a to się druhny bogato stroją,
a to im się konisie ledwie ustoją.
(A wesele
huczy, buczy
po buczynie
po kłobucy).