Strona:Tytus Czyżewski - Lajkonik w chmurach.djvu/18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ŚW. FRANCISZEK:
Uspokójcie się moi ludzie mili,
Nic wam nie grozi w tej pogodnej chwili
Ty Wisło, ze swemi rybami
Płyń równo z brzegami,
Ty Lajkoniku,
Żartowniku
Zabaw się grzecznie u ludzi,
Żeby się szatan nie zbudził,
A wy, rybki, ptaki i kwiaty
Żyjcie szczęśliwie
W wodzie, niebie i niwie

Święty wraca do kościoła
Za nim procesja mnichów
z gromnicami.
Wielkie drzwi kościoła
Zamykają się za nimi
Zwolna.
Muzyka gra, — tańce,
Śpiewy,
Lajkonik hasa
A nad miastem krążą
Samoloty aniołów
O białych skrzydłach
I więzgną
W chmur sidłach,
Które płyną ku słońcu
Jak w tańcu
A z niemi
Anielica Poezja
Wszystkich biednych
Przyjaciółka.