Strona:Tryumf.djvu/191

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


skich, które tu dziś widzę na zebraniu w Tatarowie, te trzy różne cechy liberyi wspólnej, jedynej, jaka nam pozostaje, rozumnej i politycznej dyrektywy — to symbol naszej pracy i zasługi narodowej. To też naród polski rozumie i ocenia, czem dla niego jesteśmy i co nam jest winien. A znów na nas przez Boga obowiązkiem włożonym jest świecenie mu przykładem i protegowanie jego godnych protekcyi usiłowań.
— To też bahdzo jestem kontenta, że Fheda uphosiła szlachta o photektohat wystawy świń khajowych w Szlachtosmhodach.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .