Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/155

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


niesie swój owoc, niezależnie od tego, czy się wcieli w trony kalifów i zdobycze arabskie, tak dalece, że aż „zapełni wszystkie dzienniki poranne i wieczorne,“ i wszystkie historye, które są tylko rodzajem dzienników dystylowanych. Cóżby to mogło znaczyć? Wszakże nie w tem spoczywa owoc rzeczywisty dzieła! Kalif arabski o tyle tylko był czemś, o ile coś zrobił. Jeśli kalif arabski w niczem się nie przyczynił do postępu sprawy człowieka i dzieła jego na tej ziemi bożej, — to nie posiada żadnego znaczenia, ile mieczów było na jego rozkazy, ile złota dostało się do jego kieszeni, ile zgiełku i hałasu uczynił on w tym świecie: stanowił on tylko rozgłośną nicość i marność, a w gruncie rzeczy nie istniał wcale. Złóżmy raz jeszcze hołd wielkiej potędze milczenia, złóżmy hołd skarbowi niezmiernemu, któremu nie każemy brzęczeć w kieszeniach naszych, albo którego nie liczymy i ludziom nie pokazujemy! Milczenie — jest to najpożyteczniejszą ze wszystkich rzeczą do zrobienia dla każdego z nas w tych czasach hałaśliwych.

Jak Włoch Dante zesłany został na świat ten, aby wcielił religię wieków średnich, religię Europy nowożytnej i jej życie wewnętrzne, tak znowu Szekspir[1], że tak powiemy, wciela dla nas życie zewnętrzne naszej Europy w rozwoju jego ówczesnym, z jego rycerskością, kurtuazyą, usposobieniami, ambicyami, z praktycznym sposobem myślenia, działania, zapatrywania się, jakiem odznaczali się ludzie naówczas. Jak

  1. Należy pamiętać, że wszystko to pisane było w czasie wiary w posiadanie pewnych danych o Szekspirze.