Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/102

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


tego, co jest ciałem i krwią, należy wam ją uznać za najmądrzejszą, najlepszą: powinniście mieć ją za taką; ani w tym, ani w tamtym świecie nic wam prócz tego nie pozostaje do czynienia!
Teraz zaś, jeśli dzicy bałwochwalcy istotnie w to uwierzyli i przyjęli jako swoje do serc swych ognistych, aby to w czyn wprowadzić, to w jakiejbądźkolwiek formie podano im tę naukę, mogę powiedzieć, iż zasłużyła ona na tę wiarę. Powtarzam, że, w tej lub innej formie, jest to po dziś dzień jedyną godną wiary powszechnej rzeczą. Przez nią istotnie staje się człowiek wielkim kapłanem tej świątyni wszechświata. Wówczas pozostaje w zgodzie z wyrokami Twórcy świata, współdziała z niemi, nie zaś idzie nadaremnie przeciw nim: nie znam aż do dziś dnia lepszego nad to określenia obowiązku. Współdziałanie z rzeczywistą dążnością świata zawiera w sobie wszystko, co stanowi prawo: jesteś z nią w zgodzie — zwyciężysz (dążność świata zwycięży), jesteś dobry, kroczysz prostą drogą. Homojuzion, Homouzion, cały marny spór logiczny z przeszłości, teraźniejszości czy przyszłości, niech sobie on toczy się gdzieś na stronie, gdzie i jak mu się podoba: to jest rzecz, którą cały ten spór chce oznaczać, jeśli tylko znaczy cokolwiek. Jeśli zaś tego nie oznacza, nie posiada żadnego znaczenia. Nie chodzi o to, by abstrakcye i wnioski logiczne poprawnie były sformułowane, lecz o to, by żywi i dotykalni synowie Adama wzięli istotnie rzecz samę do serca: to jest najważniejsze. Islam pożarł wszystkie te marne sekty kłótliwe, i myślę, że miał do tego prawo. On tworzył, powtórzę to raz jeszcze, rzeczywistość, pochodzącą z głębi wielkiego serca natury.