Strona:Teofil Lenartowicz - Piosnki wiejskie.djvu/22

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Bo jakby cię w śnie zastało.
Mocnoby się sfrasowało.

Słabe w gosposi nadzieje,
Co śpi jeszcze gdy kur pieje,
A wstawajże w równe nogi,
Bo cię wita dzionek błogi.





7.
|:  Nocka wnet zleci,  :|

Nocka, — serduszko moje, — wnet zleci,

|:  Ranek już świeci,  :|

Ranek, — serduszko moje, — już świeci.


|:  Ptaszki śpiewają;  :|

Ptaszki, — serduszko moje, — śpiewają,

|:  Pszczółki latają,  :|

Pszczółki, — serduszko moje, — latają.


|:  Wszystko u pracy,  :|

Wszystko, — serduszko moje, — u pracy.

|:  Pszczółki i ptacy,  :|

Pszczółki, — serduszko moje, — i ptacy,