Strona:Teofil Lenartowicz - Piosnki wiejskie.djvu/153

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


61.

Zdrój na młyńskie koło bieży,
Ima się i spada;
A bieda, jak raz się imie,
Odbiegać nie rada.





62.

O Boże, mój Boże,
Z wysokiego nieba.
Nie dajże mi, nie daj
Proszonego chleba!

Ani proszonego,
Ani też inszego,
Jeno mi daj Boże
Dorobić się swego.





63.

Oj, w naszéj wsi jest dzieweczka,
Wielki darmojadek;