Strona:Teodor Jeske-Choiński - Poznaj Żyda!.djvu/22

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


przeklinać będę; i będą błogosławione w tobie wszystkie narody“ (I Moj. 12, 3). „Niechaj ci służą ludzie, a niech ci się kłaniają narodowie! Którzyby cię przeklinali, niech będą przeklętymi, a którzyby cię błogosławili, niech będą błogosławionymi“ (I Moj. 27, 29). „Jakoż ja przeklinać mam, kogo Bóg nie przeklina? Albo jako złorzeczyć mam, komu Bóg nie złorzeczy? Bo z wierzchu skał oglądam go, a z pagórków będę nań patrzał; oto, lud ten sam mieszkać będzie, a między narody mieszać się nie będzie“ (IV. Moi. 23, 8, 9).
Za naród „osobliwy“, „święty,“ „wybrany,“ miał się Żyd już przed Esrą i Nehemią z tem tylko zastrzeżeniem, że to wybraństwo zależało od jego zachowania się w stosunku do Jehowy, do nakazów i wskazówek Starego Zakonu. Będziesz mi „własnością nad wszystkie narody — obiecywał Jehowa — ale tylko wtedy, jeźli będziesz głosowi memu posłuszny i jeżeli będziesz strzegł przymierza mego.“
Wiadomo jednak, iż Żydzi nie byli zawsze posłusznymi głosowi Jehowy, że zaślubiali chętnie Hetytki i odbiegali od monoteizmu, wracając z przyjemnością do bałwochwalstwa, ilekroć się tylko zdarzyła ku temu sposobność, zwłaszcza aż do powrotu z Babylonu. Nawoływania proroków pozostawały długo „głosem na puszczy.“
Skarżył się Jeremiasz (32, 28, 29, 30): Przetoż tak mówi Pan: „Oto ja daję to miasto w ręce Chaldejczyków i w rękę Nabuchodonozora, króla babi-