Strona:Tadeusz Jaroszyński - Oko za oko.djvu/50

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Ha, skoro nie udało mi się w miłości, może przynajmniej zdobędę sławę wojenną“.
Mila przerwała czytanie i zalękniona podniosła wzrok na panią Zabrzeską.
Nieszczęsna siedziała martwo, nieruchomo, wpatrzona uparcie w Milę.
Zapanowało długie, przygnębiające milczenie. Nagle pani Zabrzeska zaczęła się śmiać nie
przytomnie, dziko, strasznie.
Ha, ha, ha... to zabawne...