Strona:Tłómaczenia t. I i II (Odyniec).djvu/452

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    Ztąd ten hałas dzikiéj tłuszczy,
    Który to w nocy, to we dnie,
    Brzmiąc po skałach Czarnéj Puszczy,
    Przeraża strony sąsiednie. —
    Nie wierzysz? spytaj! te dziwy
    Każdy rad stwierdzi myśliwy.