Strona:Tłómaczenia t. I i II (Odyniec).djvu/145

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


PIEŚŃ PIĄTA.

WALKA.
I.

Miły oczom blask pierwszy jutrzenki rumianéj,
Gdy się nad czołem nocy burzliwéj promieni,
I rozjaśniając pomrok i mgliste tumany,
Poznaczą kręte ścieżki i biegi strumieni,
Wróżąc dzień i pogodę, zbłąkanym śród cieni:
Lecz miléj stokroć — zorzą zgody i braterstwa.
Ku któréj ze czcią oczy wznosi świat zbłąkany —
Łagodząc dzikość wojen i bitew morderstwa,
Świecą ludzkość i wiara w Zakonie Rycerstwa.

II.

Pierwszy brzask świtu, niepewny i mglisty,
Przedzierał gęstwę leszczyny krzewistéj,
Ody obok pod nią uśpieni bez trwogi,
Obaj rycerze powstali na nogi.