Strona:Tłómaczenia t. I i II (Odyniec).djvu/113

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


PIEŚŃ CZWARTA.

WYROCZNIA.
I.

Najpiękniéjsza jest róża, gdy w cierniach rozkwita,
Najwonniejsza, gdy rosą połyska się z rana;
I nadzieja najmilsza, gdy śród nieszczęść świta,
I miłość najmocniejsza, gdy łzami oblana.
Piękna różo! ty odtąd bądź godłem Normana,
Powiewaj na méj czapce — i śród wojen wrzawy,
Wróż nadzieję i miłość, gdy pokój zawita!“ —
Tak mówił młody Norman, dziedzic Armandawy,
Gdy fale Wennacharu złocił świt jaskrawy.

II.

I w tych marzeniach, natchnionych koleją
Żalem, miłością, i słodką nadzieją,
Smutny małżonek, ze łzą mimowolną,
Zrywał śród cierni młodą różę polną.