Strona:Tłómaczenia t. III i IV (Odyniec).djvu/586

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Któréj słuchają sam król i rycerze,
Żeby to była ona — siostra nasza!

Anna.

Wątpisz? — Za chwilę obaczymy same.

Bertrand (patrząc w stronę).

Już idą! przeszli tryumfalną bramę!

SCENA VI.
MARSZ KORONACYJNY.
(Muzycy z obojami i fletami idą na czele orszaku.Po nich Dzieci, ubrane biało, z palmami w ręku.Za niemi Dwaj Heroldowie. — Daléj poczet Halabardzistów. — Członkowie Magistratu w obrzędowych togach.Dwaj Marszałkowie z laskami w ręku.Książę Burgundzki niosący miecz koronacyjny. Dunois z berłem.Inni Dygnitarze z koroną, jabłkiem i laską sądową; Inni z ofiarnemi darami.Za nimi Rycerze w obrzędowych strojach. Chłopcy choralni z kadzielnicami.Książa. — Dwaj Biskupi ze świętą ampułką.Arcybiskup Reimski z krucyfiksem w ręku.Za nim Joanna z chorągwią; idzie zwolna niepewnym krokiem, ze spuszczoną głową. (Siostry na jéj widok dają sobie nawzajem znaki radości i podziwienia). Za nią Król pod baldachimem, niesionym przez czterech Baronów. Daléj Dworzanie i Żołnierze zamykający orszak. Gdy wszyscy wnijdą do kościoła, muzyka ustaje).
SCENA VII.
ANNA, ANIELA, KLAUDYAN, STEFAN, BERTRAND.
Anna.

Widziałeś siostrę?