Strona:Tłómaczenia t. III i IV (Odyniec).djvu/487

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Idź, spełń com kazał! — Niech się niemieszkanie
Gotują w podróż!

Du Chatel.

Wola twoja, Panie!

(Powstaje i odchodzi.Agnieszka płacze rzewnie).
SCENA VII.
KAROL I AGNIESZKA.
Król.

Nie płacz, o! luba! wszak i tam za rzeką
Francya jeszcze! — i milsze daleko
Niebo i ziemia! — Tam na łonie twojém
Odetchnę znowu szczęściem i pokojem.

Agnieszka.

O! dniu nieszczęsny! dniu żalu i sromu!
Król z państwa swego ucieka przed wrogiem;
Syn nie śmie bronić ojców swoich domu,
Lub pod rodzinnym zagrzebać się progiem!… —
Stało się! — idźmy na życie tułacze! —
Francyo moja! — już cię nie zobaczę!

SCENA VIII.
CIŻ I LA HIRE.
Agnieszka.

Wracasz sam jeden? — nie dał się więc użyć?