Strona:Symfonie Anielskie Jana Karola Dachnowskiego.djvu/48

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Boska natura z gliny z zlepionym
I nieskończony z ciałem skończonym.

Z niepokalanych członków Dziewice
Dziwne sprawiły te tajemnice.

Aaronowa laska zakwitła,
15 

Pięknym owocem sama wynikła.

Już nie figura, lecz istność sama,
Manna na puszczy żydom dawana.
Bóg stał się człekiem, wziął na się ciało,

Na tę nowinę piekło zadrżało.
20 


Każdy oglądał swoje zbawienie,
Skąd wiekuiste zginie więzienie,
A człowiek z grzechu już wybawiony
Pójdzie w niebieskie z Bogiem tryony.

Symfonia dwudziesta ósma.

Abo pięknie zagrajcie,
Abo mi skrypce dajcie,
R.  Ja będę grał,
Będę śpiewał

I małe Dziecię z Józwem kołysał.


Skoczże[1] też do Betleem
Kuba, brachu, z Maciejem,

  1. skoczy.