Strona:Stefan Napierski - Poeta i świat.djvu/67

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Stefan George
PORTA NIGRA
Ingenio Alf: Scolari

Żem też się zbudzić musiał w waszym czasie,
Którym znał przepych miasta Transteveru,
Siostrzycy chwałę gdy dzieliła: Romy.
Gdy wzrok płonący wielki legij szyki
Pancernych widział. Kiedy na arenie
Frankowie jaśni zadławiali lwy.
Przed pałacami trombity — i bóstwo:
August na złotej w purpurze kwadrydze!

Wśród willi lotnych ciekła tu Mozella...
Jakiż upojny dźwięk przy winobraniu!
Dziewczęta niosły urny, drżące życiem —
Ledwo-m rozeznał te ruiny. Szczątki
Murów cesarskich oblizują mgły.
Święte znamiona w trumnach zbeszczeszczone.
Obok zaryte jamy barbarzyńców...
Tylko się dźwiga brama, którąm kochał!

W żałobnej krepie czasów ale z pychą
Ze setek okien miota swą pogardę
Na wasze nędzne lepianki (zerwijcie
Co nie przestaje z was szydzić!), na ludzi:
Książąt, kapłanów, żołdaków jednakich,