Strona:Stefan Napierski - Poeta i świat.djvu/42

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PAUL HEYSE

„Z winem spienionem wznoszę czaszę!“
O, roztęczona ma paleto! —
Triumfy jednodniowe nasze
i ciebie wspomnę, mój poeto,

pysznemi upojony słowy,
z głową, wieńczoną płochą sławą,
(ów laur podeptał przysłowiowy
domowy pies z nogą kulawą);

w rozwianej kroczysz pelerynie,
nad morza szum z dostojną brodą
i korab szczęścia w lazur płynie
i nimfy pluszczą srebrną wodą!

Faun wśród cyprysów gra na flecie,
aż jęk w fujarce nagle pęknie!
W gwiazdami roziskrzonym świecie
roisz o mocy i o pięknie!

Uroczej, lśniącej, bardzo czystej
melodji słuchasz. Na atłasy
narzuca wieczór płaszcz gwiaździsty,
treny powłócząc przez tarasy!

O, gorycz źrałej pomarańczy,
„wiecznie-kobiece“ błogie linje,