Strona:Stefan Napierski - Poemat.djvu/8

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ZAWSZE

Chodzę, zaśniony, po świecie.
Nic o mnie, ludzie, nie wiecie.

Niczego tu mi nie brak.
Jestem św. Franciszek, żebrak.

Gwałtownik jestem boży.
Żadne mnie niebo nie trwoży.[1]
Każdy dzień jest dzień. Każdy kwiat jest kwiat.
Nic nie wiem o was, dnie: otóż i cały świat.

Tylko czasem się patrzę gdzieś tam: bardzo daleko,
I jestem, jak godziny, bardzo daleko.

I wszystkich was w łzach szczęścia, w wiecznych uśmiechach mam.
I zawsze jestem z wami. I ciągle bardzo sam.




  1. Przypis własny Wikiźródeł Wg erraty
    winien być odstęp między:

    Żadne mnie niebo nie trwoży.

    Każdy dzień jest dzień. Każdy kwiat jest kwiat.