Strona:Stefan Napierski - Poemat.djvu/36

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


NIETOPERZE

Na niebo czarne: kobyła ruda,
Księżyc smagły,
Miesiąc mistyczny,
Nagły,
Jak udar
Apoplektyczny.

Nie otulaj się w ciepły szary len,
Nie przytulaj się do rąk moich, sterczących jak łozy, do chudych bark,
Uporczywie zagląda w oczy wielkooki sen,
Co noc kuca na grzbiecie i gniecie mój kark.

Nie zasłaniaj okien,
Okienice straszą, są czegoś puste,
Przez okna wieczoru głębokie
Przemocą noc wlewa się w usta.