Strona:Stefan Napierski - Poemat.djvu/13

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



Rozbiłem serce zegarów,
Zamknąłem w kryształ dni,
Nie zdziwi mnie żaden tydzień i nad żadnym miesiącem
Nie wzniosę zdumionych brwi.

Nie słucham bijących dzwonów,
Nie słucham bijących godzin,
Wśród codziennych narodzin i zgonów
Ty się nie zrodzisz.

Każda wiosna na nowo cię stwarza
I znów kusisz mnie wśród ram okiennych;
(Ale nawet wśród dni najsłodszych jesiennych
Za nic w świecie nie zerwę kartki z kalendarza).

Chwytam cię rękami od snu gorącemi,
Patrzę w niebo i usta przykładam do ziemi,
Dzwony bić będą, wszystkie godziny zaświecą,
Gdy na wysokim katafalku powiozą mnie długą obojętną ulicą.