Strona:Stefan Napierski - Elegje.djvu/56

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

I będzie lament puzonów srebrzysty
wiódł nas uśpionych ku ziemi otwartej,
której przywrócą cześć, lament powrotny,
radosną, rzewną, ojczystą piosenką.