Strona:Stefan Napierski-Chmura na czole.djvu/48

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

∗             ∗

Ułam gałązkę. Ledwo się zieleni,
Wilgotna jeszcze, już o ciebie pyta...
Czy popielaty zarys nie odmieni
Źrenicy blasku? Urna czy rozbita?

Szeleszczą źródła... Ku zwierciadłom chłodu
Przybliż pragnące i nieśpiewne wargi;
Niechaj bluźniercze nie ozwą się skargi.
Gdy gniewna zieleń przez korę rozkwita.