Strona:Stefan Grabiński - Salamandra.djvu/60

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


netą wzmacnia tylko to, co już od jego urodzenia in potentia istnieje. Dlatego byłoby rzeczą bezcelową, gdyby ktoś urodzony np. pod znakiem wpływów Marsa chciał nosić na sobie talizman planety Saturna.
— Czem są w takim razie pantakle?
— Pantakle, sporządzane ze stopu siedmiu planetarnych metali, przepaja się przy pomocy stosownych ceremonij magicznych fluidami odpowiadających im planet; dlatego mogą one w sztuczny sposób zawiązać astralny stosunek pomiędzy tym, który je nosi, a elementami planet. — Pantakl, który masz przed sobą, nazywają zwykle „Pieczęcią Salomona,“ „Gwiazdą Salomonową“ lub „Mistycznym Heksagramem.“
— Pozwól, chcę go obejrzeć dokładniej.
I wyciągnąłem rękę po krążek. Wierusz cofnął się przerażony, skwapliwie usuwając pantakl.
— Nie waż się go dotykać! — ostrzegł surowo.
— Dlaczego?
— Bo mógłbyś to przypłacić własnem zdrowiem, a nawet życiem, powodując wyładowanie skupionych tu sił. Zaszkodziłbyś bezpośrednio sobie, wystawiając się na działanie fluidów, pośrednio zaś mnie, gdyż rozbrojony pantakl straciłby swą moc i byłby dla mnie bez użytku.
— Zdaje mi się, przywiązujesz zbyt wielką wagę do tego krążka.
— Mówisz jak dziecko, Jerzy, o rzeczach, których istoty nie zgłębiłeś. Heksagram Salomona stanowi jedną z najpotężniejszych broni w ręku Wtajemniczonego. To symbol dylematu dobra i zła, to syntetyczny skrót równowagi magicznej.