Strona:Stanisław Grochowiak - Wiersze wybrane.djvu/75

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Męstwo


I znowu list ci piszę poważny
O męstwie

A jest to wiedza goła jak jeleń
Co krwawi — burak — na przeczystym śniegu

A jest to mądrość smutna jak chłop
Myjący nogi przed wędrówką w szpital

A jest to tylko spora butla śmiechu
Co skacząc — chlusta w kurze karawanu

A przecież głowa
Ten włochaty garb
Ma swoją dumę
Kolosalnej kuli

Można ją jeszcze — gdy zagłada — wtulić
W ciepłą piwniczkę zapłakanych warg