Strona:Stanisław Grochowiak - Wiersze wybrane.djvu/224

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


★ ★ ★


Dobranoc głowo — jakżeś wyglądała?
Dobranoc twarzy — gdzie zabłyśniesz znowu?
Nad jaką basztą — przy jak zimnym nowiu
Straż ciebie ujrzy i uderzy w działa?

Dobranoc ręce — w gips odlane jaki?
Dobranoc stopy — idące w bezdroże
Przez jaką ziemię i przez jakie morze
Do — z psów i ludzi wyzbytej Itaki...