Strona:Stanisław Grochowiak - Ballada rycerska.djvu/17

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


KIERAT


Obraz malowany smołą na kudłatej desce:
Dwa czarne karki oooj!
Zaparte w ziemię suche stopy eeej!
Bolące ojej — ojej bolące ręce!
Kierat w kółko, w kółko jak arena.
Raz — w grzbiet!
Raz — w łeb!
Raz — w brzuch!

Uch, co za wywrotna ziemia!
A za oknem w tysiącu muślinów,
Wymów to, serce zakochane — wymów:
Że dziewczyna, że twarz — no, kamienowanie,
Cierpienie, pożądanie — jej ramię.
Jej ramię — jej palec, wiolin,
Pisze na szybie kółka,
Koła, kółka, kółeczka powoli.