Strona:Sonety Shakespeare'a 1913.djvu/35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


XV.

Wszelki byt zmienny, co widzę w krąg siebie,
Jest doskonałym jedno oka mgnienie.
Ta wielka scena złudne daje cienie,
O których gwiazdy tajnie szepcą w niebie.
I ludzi widzę, gdy jak zioła rosną;
Pieści ich niebo i zgina koleją,
W młodości szumią, w zenicie maleją
I dzielne losy w noc grzebią żałosną.
I myśl nad bytu niestałą naturą
Twą hożą młodość stawia przed oczyma;
Bo Czas niszczyciel z Ruiną się zżyma,
Chcąc dzień Twój młody w noc zmienić ponurą.
Lecz w wojnie z Czasem, z miłości dla Ciebie,
Na nowo szczepię, co on chytrze grzebie.


Grafika na koniec utworu 3.png