Strona:Sinobrody.djvu/17

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   15   —

Smutna Anna odeszła do swoich pokojów, myśląc z przerażeniem o następstwach jakie może pociągnąć za sobą nieposłuszeństwo Fatymy, gdy naraz na szczęście rozległ się tentent koni i Sinobrody wraz ze swemi sługami powrócił wcześniej niż zamierzał, do pałacu.
Fatyma nie zdążyła dojść do gabinetu, gdy Sinobrody zajechał... Prędko cofnęła się ku gankowi i z radością witała męża, zapytując, czemu ten nagły powrót przypisać.
Sinobrody wytłomaczył jej, że spotkał na drodze kupców, którzy objaśnili go, iż dopiero za tydzień będzie mógł załatwić interesa, po które wyruszył, wolał więc wrócić do domu i z żoną mile czas spędzać, a po tygodniu wyjechać.
Odbierając od żony klucze, starannie obejrzał ten od tajemniczego gabinetu i zadowolony ucałował serdecznie Fatymę i przez cały czas pobytu w domu sta-