Strona:Sielanki i inne wiersze polskie.djvu/141

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Nie cierpi surowości; sprawuj go łaskawie,
Owszem łaską poprzedzaj i pozwalaj wiele.

Na grzbiet postanowiony siada jeździec śmiele.
160

Jeszcze zły język mowi: wojną państwa stoją.
Zła nowina, gdzie pana poddani się boją.
Nie tylko mocą, albo wojski, albo męstwem,
Ale się wojna więcej wspiera posłuszeństwem,

Do ktorego swobodne ludzie trudno chylić;
165

Kto na mało pogląda, łatwo się omylić.
Nie każde posłuszeństwo idzie z przymuszenia,
I gdziebyśmy się chcieli uciec do baczenia,
Ledwie to posłuszeństwem nazywać się godzi,

Co za niepozwoleniem i z musu przychodzi.
170

Gdzie każesz, ono idzie: serce się opiera;
Prożno ostroga konia niechętnego zwiera[1],
Trudno gwałtem ku gorze wiosło usiłuje;
Ale gdzie przyrodzenia siła rozkazuje,

Tam serce chętne bieży. Sercem wojny stoją!
175

Mężniejszy są, co sławy[2], nie chłosty się boją.
Niewolnik w kąt się ciśnie, wolny jasne czoło
Ukazuje, i wszędy stawi się wesoło,
I rad jeszcze poprzedza wszystkie rozkazania;

Aż więc niektorych słychać jawne narzekania,
180

Ze nie są w dziele, że się w domu oblegają,
A drudzy krwią ojczyzny cudze oblewają.
Azaż niedawno oczy nasze nie widziały,
Jako gwałtowne wojska prędko się zbiegały

Na jedno zawołanie hetmana dzielnego?
185

Owo[3] wszędy ochotę znać ludu wolnego.
Cny krolu! przypasz jeno do boku broń swoję,
A siadaj na rączy koń! Ujrzysz ludzie twoje.

  1. zwierać — uciskać, uwierać
  2. sława — osława, hańba
  3. owo — oto