Strona:Sielanki i inne wiersze polskie.djvu/048

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


DZIEWKA.
Sam sobie graj, sam wesoł bądź, jakoć się widzi:
25

Ucho moje muzyką szkodliwą się brzydzi.


DAPHNIS.

Dzieweczka acześ piękna, acześ urodziwa,
Pamiętaj, że Wenus jest bogini gniewliwa.


DZIEWKA.

Daj[1] szczęsa i Wenus była! Ja jej nic nie czynię;

Ona inszym panuje, mam ja swą boginię.
30


DAPHNIS.

Nie mow przeciw Wenerze, by cię nie chlusnęła.
Abo w nieoddziergnione sidło nie pojęła.


DZIEWKA.

Niech chluśnie, jako raczy; mam, kto mię ratuje:
Dijanna, co się wiekiem moim opiekuje,

Czemu mię szarpasz, jako inszą zapaśnicę?
35

Ani się mnie dotykaj, boć podrapię lice.


DAPHNIS.

Nie bądź tak zła, nie znikniesz przedsię przed miłością:
Żadna dziewka nie znikła[2] przed jej wielmożnością.


DZIEWKA.

Zniknę, i Bog mi tego dopomoże; a ty

Zaniechaj mię. a indzie gotuj sobie swaty.
40


DAPHNIS.

Kto gardzi, gardzą też nim; i barzo się boję,
Że przyjdziesz na gorszego za tę hardość twoję.


DZIEWKA.

Co mi służą, mam z łaski bożej nie jednego;
Chęć moja nie przystała jeszcze do żadnego.


  1. Daj — bodaj
  2. zniknąć przed czem — uniknąć czego