Strona:Selma Lagerlöf - Królowe Kungachelli.pdf/51

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


fem, ojcem księżniczki. Lecz król nie dał mu powiedzieć nawet dwuch słów i przerwał mu natychmiast, jak tylko zaczął mówić o Olafie Haraldsonie. Jalte zrozumiał, że miała rację szlachetna księżniczka. Nie przypuszczał, że natknie się na tak głęboką nienawiść.
— A jednak wesele musi się odbyć! myślał Jalte. — Tak Bóg chce, Bóg chce!
I zdawało się, że Jalte ma słuszność. W kilka dni później przybył poseł kóla norweskiego Olafa, by rozpocząć ze Szwedami pertraktacje pokojowe. Jalte odwiedził posła i powiedział mu, że najlepszym środkiem utrwalenia pokoju między obu państwami, byłoby małżeństwo księżniczki Injeerd z Olafem Haraldsonem.
Poseł zgodził się z nim, chociaż nie wierzył, by Jalte udało się zjednać młode dziewczę, dla nieznajomego konkurenta. Obiecał jednak skaldowi, że w czasie zimowego folketingu w Upsali zwróci się z propozycją zawarcia tego małżeństwa do ojca księżniczki.
Wkrótce potem Jalte opuścił Upsalę. Szedł od domu do domu poprzez wielkie równiny, zapuszczał się w głąb lasów i dotarł nawet do wybrzeża morskiego.
Jalte nie ominął ani jednego człowieka, by z nim nie pomówił o Olafie Haraldsonie i księżniczce Injeedr.
— Czy słyszałeś kiedykolwiek o tak nadzwyczajnym człowieku i tak pięknem dziewczęciu? —