Strona:Selma Lagerlöf - Królowe Kungachelli.pdf/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


na poszukiwanie starożytnego, królewskiego pałacu. Przypomni sobie ogromne sale, dzięki którym Kungachella otrzymała swą nazwę[1]. Może istnieją jeszcze grube, belkowane ściany i głębokie piwnice pod wielką salą, w której królowie norwescy urządzali uczty. Myśli o zielonych łąkach, na których królowie ujeżdżali konie srebrem kute, a królowe doiły krowy o złoconych rogach, Myśli o wyżce, gdzie mieszkały dziewoje, o pralni z ogromnymi kotłami, o wielkiej kuchni, w której do rondla kładziono odrazu połowę wołowej tuszy, a na rożnie pieczono całego wieprza. Myśli o izbach czeladnych, śpiżarniach i zakamarkach, stłoczonych dokoła dziedzińca. Wszystkie budowle ozdobione są głowami smoków, które z biegiem czasu mchem naturalnie porosły.
Lecz kiedy zapyta o stary pałac królewski — zaprowadzą go do dworu z oszkloną werandą i ogrodem zimowym. Wysokie ławki znikły w ten sam sposób, jak i w srebro oprawne rogi do wina i skórzane tarcze. Nie będą mogli mu nawet pokazać pochyłego, pokrytego strzyżoną trawą dziedzińca z wązkiemi ścieżkami, wydeptanemi w czarnej, urodzajnej glebie. Zobaczy grządki poziomek, klomby róż, wesołe dzieci i młode dziewczęta, bawiące się w cieniu grusz i jabłoni. Lecz nie ujrzy ani turniejów, ani rycerzy, grających w serso.

Może zapyta o dąb na placu, gdzie król sprawował sądy i gdzie znajdowało się dwanaście głazów dla sędziów. Albo może o główną ulicę, która według

  1. Kungachella oznacza „komnaty królewskie“.