Strona:Rudyard Kipling - O człowieku, który chciał być królem.djvu/166

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Hm! — rzekł drugi oficer, kiedy tylne światła pociągu zaczęły maleć. — Czy to tak bardzo potrzebne?
Mały Mildred nie odpowiedział, lecz wpatrzywszy się w Gwiazdę Północną, zaczął nucić kuplet z najnowszej operetki „en vogue“ w Simli, a która cieszyła się wielkiem powodzeniem wśród „Białych Huzarów“:

Bardzo mi żal, mój panie Sinobrody,
Bardzo mi żal, mój miły, drogi panie,
Lecz jeśli pan powróci tu na gody,
Dostanie pan naprawdę straszne lanie!