Strona:Rudyard Kipling - Księga dżungli (1931).djvu/53

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.



ŁOWY WĘŻA KAA
Centki są chlubą lamparta, a dumą bawołu są rogi;
Bądź czysty, bo tęgich myśliwców poznajem po skórze chędogiej! —
Jeśli stwierdzisz, że bodzie buhaj lub Sambhur włochaty.
Nie ucz nas tego — bo myśmy już o tem wiedzieli przed laty! —
Nie dręcz cudzych szczeniątek, lecz sercem do niech lgnij łatwo,
Bo choć są niezgrabne i małe, mogą Niedźwiedzia być dziatwą! —
„Niemasz nade mnie!” — powiada szczenię, gdy pierwszy je triumf omami;
Lecz wielka jest dżungla, a szczenię tak małe! Niech język ma za zębami!
Przykazania misia Baloo.

Wszystko, co tu opowiedziano, zdarzyło się w jakiś czas przedtem, nim Mowgli porzucił Gromadę wilków seeoneńskich i zemścił się nad trygrysem Shere Khanem. Było to w dniach, kiedy miś Baloo uczył go praw Dżungli. Wielkie, poważne, brunatne niedźwiedzisko nie posiadało się z radości, że ma tak pojętnego ucznia. Albowiem młode wilczki zwykły przyswajać sobie z Praw Dżungli tylko to, co znajduje zastosowanie w obrębie ich gromady i plemienia — i wymykają się na wagary, gdy tylko umieją powtórzyć następującą zasadę łowiecką: