Strona:Romuald Minkiewicz - U wiecznych wrót tęsknicy.djvu/47

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


pójść musisz ciężar przyjąć twój
i przyjąć wieniec łez, korali,
którym cię truli i kochali
w ten sam doczesny znój«.

(Skałka).

Wiedział to od początku.
Sam wybierał. Sam stwarzał swoją wolność i niewolę... Z Hektorem też mówi:

»Wytrwam, — i będę zbawion.

I walcząc przetrwam noce«.

Wpatrzony w trwanie wiekuiste, im jeno duszę weseli i poi... I wie, że zwycięży.

»Wołaniem oto naszem zwycięstwo! — Zwycięstwo Hasłem i Wolą! Zwycięstwo!... nie to, które wyrzeka się ciała i krwi i mocne się być zapowiada anielskimi skrzydły, a jego oblicze trupiego wdzięku tchnie urokiem zabójczym.
Zwycięstwo! niosę ze krwi i ciała, z woli żywej i żywej Potęgi, — mocne wolą nad świat władającą, wolą, co ze mnie jest i przychodzi zwyciężać!!«
(Wyzwolenie).

Bo wie, że

»idziesz przez świat i światu dajesz kształt przez twoje czyny,
spójrz w świat, we świata kształt, a ujrzysz twoje winy«.

(Powrót Odysa).