Strona:Respha.pdf/94

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Potem wyjąłem zapłatę, należną „starej” i położyłem na stole.
...Gdym wyszedł — cicha noc płynęła nad miastem. W górze, kędyś, szło jeszcze echo... Płakali anieli....