Strona:Respha.pdf/192

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


turze“, teraz zauważę, że z tego, co napisałem, może jedna tylko ta autobiografja w inna by odrobinę zaważyć. Pisząc nowelkę nie mogłem się wyzbyć frasunku, jak też będzie wyglądał oderwany odemnie obraz; nie mam — pisząc te kartki — takiego frasunku, o tyleż zaś mam więcej spokoju i uwagi. Poprostu biorę łopatę, kopię i ziemię rzucam na taczkę. Bezpośredniość zaś tak a badania i wykładania może w niektórych razach budzić zajęcie i uzyskać wagą. Ja bym chciał, żeby obudziła zajęcie — wychowawców...

Próbując swoją duszą wypełnić cudzą po tknąłem się o różne progi. Odrazu — wezmę przykład. Podczas kilkunastoletniej służby biurowej[1] poznałem kolegę rosjanina i bardzo prędko ustaliłem styczne z nim punkty duszy. Najłatwiej mi było w płynąć do jego duszy tem i punktami, którędy z niej wypływała miłość przyrody, dobroć, umiłowanie dzieci, poetyczne odzewy i t. d. Poznałem go wreszcie tak, że mógłbym skonstruować człowieka, któryby zupełnie tak sam o jak on chodził, mówił, uśmiechał się, myślał i czuł — a jednak nie byłby to on, bo rozgląda-

  1. Począłem ją w roku 1895 czy 1896 w Warszawskiej Komisji Włościańskiej; skończyłem (z przerwą w latach 1900 — 1905) w Łomżyńskiej Komisji w lipcu 1914, podawszy się do emerytury —