Strona:Rabindranath Tagore - Pieśni ofiarne.djvu/46

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Tam, w nieobjętym światła oceanie,
Białe bez skazy wciąż promieniowanie:
Tam niemasz nocy, ni dnia, — tam osnowa
Bez barw i kształtów — i tam niemasz słowa.