Strona:Rabindranath Tagore - Pieśni ofiarne.djvu/34

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


11.

Dziecko, w książęce przystrojone szaty,
Na szyi łańcuch ciągnące bogaty,
Utraca wszystkie rozkosze zabawy —
Ubiór mu cięży, jak kajdan nieprawy.

W obawie, aby go nie urażono,
Nie śmie się ruszyć — gdzie rówiesne grono,
I tak się trzyma zdaleka od świata —
By mu się pyłem nie zwalała szata.

Matko! wykwintu ta uwięź znikoma,
Gdy w niej się dziecko pyłu ziemi sroma —
I gdy mu wzbrania to kosztowne pęto
Wstępu na wielkie społeczności święto!