Strona:Potrawy z kasz i mąki.djvu/6

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


tego przyrządzania tych dań, a może brak rozmaitości, pomysłowości w ich stosowaniu.
Że danie mączne mogą być niezwykle smakowite, tego dowodem są jednogłośne pochwały, oddawane przez kuracjuszy zakładu doktora Tarnawskiego kuchni Kossowskiej, gdzie obok dużej ilości jarzyn i owoców, świetnie przyrządzane dania mączne stanowią podstawę jadłospisów.
Dań mącznych jest ilość nieprzebrana. Podałam ich w swoim czasie dużo w innych zeszytach „Życia Praktycznego“. Więc różne poszteciki, pasztety, grzanki, tartelerki i kulebiaki w „Przystawkach gorących“, różne dania mączne, w połączeniu z jarzynami, w „100 potrawach postnych i jarskich“; leguminy mączne w „Leguminach gorących“; wszelkie ciasta i pieczywa w „Pieczywie domowem“, w „Ciastach Wielkanocnych“, nawet w „Potrawach wigilijnych“.
Niechcąc się więc powtarzać, zebrałam tutaj wyłącznie samodzielne potrawy mączne, to jest takie, które mogą być podstawowem, najpożywniejszem daniem obiadu, lub stanowić całe śniadanie, czy kolację.
Szczególniejszą uwagę czytelników zwracam na potrawy z kasz i to z kasz krajowego wyrobu - jaglanych, hreczanych, jęczmiennych, owsianych. Te ostatnie, niesłychanie rozpowszechnione w Anglji i Ameryce, stanowią tam nietylko niezbędną część bardzo fundamentalnego śniadania „porridge“, lecz są używane na placki, budynie, ciastka. Do gustu polskiego jednak jakoś mniej trafiają. Zamiast więc kaszy owsianej, możemy używać wszelkich kasz jęczmiennych, u nas zupełnie, jako artykuł spożywczy, niedocenianych.
Jedynie kasza perłowa znajduje częstsze zastosowanie, jako dodtek do zup; to też doczekała się już dawno entuzjastycznego uznania największego naszego wieszcza.
Zstępując z wyżyn poezji do nizin prozy życia codziennego, należy ją wprowadzić do jadłospisów dzieci, osób starszych i o słabszem trawieniu, gdyż jest nietylko nadzwyczaj pożywna, łatwostrawna, lecz, odpowiednio przyrządzona, również bardzo smaczna.
O ryżu pisałam mało, gdyż już nieraz dawałam przepisy różnych potraw z tego bardzo pożytecznego artykułu. Jest on pochodzenia zagranicznego, jednak nie wolno go nam bojkotować, gdyż przychodzi do nas w sianie surowym, i olbrzymia łuszczarnia ryżu w Gdyni daje pracę i chleb naszym polskim robotnikom.
Tę samą życzliwość winniśmy zachować w stosunku do sago i tapjoki, jednak z zastrzeżeniem, żebyśmy kupowali oba te produkty tylko przerobione w kraju. Mamy blisko od roku fabrykę, która surowiec „manjok“ (rdzeń palmy sagowej}, nabyty od polskich kolonistów w Kurytybie, przerabia na wyborne drobne i grubsze kasze. Sago (kasza grub-