Strona:Poezye cz. 2 (Antoni Lange).djvu/248

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jakaś tam biedna mieszka wyrobnica,
Mąż jej nad ciężkim pracuje warsztatem...
I u nich pieśń ta? Dziwna tajemnica.
Ach, czyliż dla nich życie poematem?

Słuchałem... Matka w tej izbie tak bliskiej
Kołysze dziecko! Śpij, aniołku śliczny!
Zgadłem muzykę!... Był to ruch kołyski —
Jedyny w życiu naszem dźwięk rytmiczny.

Staw. 1892.