Strona:Poezye cz. 2 (Antoni Lange).djvu/188

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


MOJA PIEŚŃ
       

Moja pieśń jest jako szczyt góry niebotycznej, której własny mój lot nie dosięga: tam na szczycie mieszka tajemnicza bogini, nieznana, lecz przeczuwana.
Moja pieśń jest jako owa bogini na szczycie góry niebotycznej. Jeszcze mi się nie całkiem objawiła, bo za dużo we mnie rzeczy przemijających, abym w jasność oblicza jej mógł spojrzeć.
Moja pieśń nie jest tem, czem być pragnie i czem być powinna.
Moja pieśń jest jako pragnienie pieśni, jako dążenie do pieśni.
Dążę — płynę do pieśni doskonałej, ale nie jestem w niej.
Nie jestem w niej, ale staję się!
Moja pieśń jest jako stawanie się pieśni.
Moja pieśń jest jako stawanie się bogini na szczycie góry niebotycznej.
Moja pieśń, która się staje — zlewa się zwolna — i po przez tysiączne zapory — z boginią na szczycie góry niebotycznej.
Moja pieśń jest jako walka między stawaniem się mej pieśni, a boginią na szczycie góry niebotycznej, boginią, która jest pieśnią wieczną, pieśnią doskonałą, pieśnią nadludzką i nadziemską.