Strona:Poezye cz. 2 (Antoni Lange).djvu/183

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Pustelnik. Co za istota w postaci człowieczej,
Przemawia do mnie z ziemskich nizin kału?

Dziewica.To ja, o święty, mądry pustelniku,
Ja nieszczęśliwa księżniczka Nepalu.
W postokroć święte imię Bhagavata,
Modlitwy pełna upadam przed tobą
I błagam ciebie o wytłómaczenie
Snów niespokojnych, co mą duszę trapią.

Pustelnik. W postokroć święte imię Bhagavata,
Bądź pozdrowiona księżniczko Nepalu!
Dawno już, dawno czekam twego przyjścia
I znam sny twoje — i znam twoje losy.
Słuchaj, dziewico, oto jest Wyrocznia,
Którą ułyszeć masz z rozkazu bogów.

Dziewica.Biada mi! Cała drżę od przerażenia.

Pustelnik. Błogosławionaś ty, błogosławiona,
Bo z twego łona wyjdzie na tę ziemię
Nieznany prorok, co ogłosi ludom
Wielką naukę prawdy i miłości.

Dziewica.O, jak mi straszno, święty pustelniku!
Powiedz mi, kto ma być moim małżonkiem?

Pustelnik. Małżonkiem twoim będzie człowiek nędzny,
Wyklęty paryas, którego pokochasz!
I gdy twój rozum będzie sercu równy,
I kiedy z dumnej księżniczki Nepalu,