Strona:Poezye cz. 2 (Antoni Lange).djvu/124

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Że posiędziesz wszystkie klucze,
Co ci ludzką pierś otworzą;
Ja ci będę złotą zorzą:
Ja na gwiazdach cię posadzę,
Ja do niebios cię wprowadzę!
Będziesz władał nad chmurami,
Będziesz władał nad duszami,
Pojmiesz mowę ptasząt, kwiatów —
I niebieskich dzwony światów,
Będziesz duszę miał podwójną,
Niewidzialnych istot czujną.
Poznasz wszystkie szczęścia gaje,
Uczuć maje, prawdy raje.
Do mnie, do mnie pójdź, młodzieńcze,
Ja ci słońca dam i tęcze!
U mnie światy nie takowe:
U mnie jutrznie są różowe,
U mnie góry są cukrowe,
U mnie rzeki są miodowe!
Ja ci słońca dam i tęcze,
Do mnie, do mnie pójdź, młodzieńcze!
*     *     *
Promienieje jasna smuga,
Szumi, płynie wodna struga,
Na powietrzu pieśń brzmi długa:
Dziwożona okiem mruga.
A on patrzy w dziw nieznany,
A on słucha zasłuchany.
Zasłuchany, opętany,
Czarem jej oczarowany.
Ona stoi w srebrnej toni,